Na Dworcu Centralnym przy odkrytym automacie telefonicznym stoi facet, trzyma słuchawkę przy uchu i milczy. Stoi długo, za nim zebrała się już spora kolejka spragnionych telefonowania. Wreszcie jakaś kobieta go szturcha:
- Panie, niech pan już zwolni ten automat! Przecież pan już pól godziny trzyma słuchawkę i jeszcze ani słowa pan nie powiedział!
- Bo ja dzwonię do swojej teściowej, proszę pani - odpowiada zaczepiony.
Losowe Dowcipy:
LOKOMOTYWA
Stoi na stacji lokomotywa,
któ... Więcej
Umęczony klient żali się psychologowi:
- Od miesięcy ... Więcej
Żony dygnitarzy chwalą się mężami.
- Mój jest zastępcą... Więcej
Do właściciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony są... Więcej
Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosząc o poradę prawną.... Więcej